czwartek, 27 stycznia 2011

Jutro potwornie ciekawy dzień. Chemia, na którą nie będę się uczył, i impreza, na której nie będę się bawił.
W sumie jest tak zawsze, tylko że teraz wiem to jeszcze na długo przed faktem (a nie 5 minut przed lekcją/imprezą).
Eh, postaram sie o jakieś zdjęcia, będzie czym galerie poozdabiać.

Widzę, że Walentynki mają jeszcze jeden rodzaj wpływu na ludzi. Wszyscy ustawiają sobie status na Facebooku na "Wolny/a". Tak, atmosfera oczekiwania na kartkę od tajemniczego wielbiciela, który nie umie się przyznać do swej miłości otwarcie musi byc niesamowita. I doprawdy wielka szkoda, że mnie to nie trafia...

A na koniec-Grammatik. By pamiętać, kim się jest, było i będzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz