niedziela, 6 marca 2011

Nie było mnie długo

Z powodu przygotowań do konkursu odciąłem się od bloga. Nie miałem czasu, z reszta i tak nikt tego nie czyta, więc po co się starać?
W ostatnich dniach, poza konkursem, który poszedł mi średnio, nic szczególnego się nie działo. Nadal ta sama zgnilizna.
A teraz idę spać. Wreszcie znowu będę myślał o wszystkim i o niczym. A jutro-do roboty.
Nie ma nic za darmo, teraz czas na odrobienie zaległości. Informatyka i angielski czekają. Ale czy to ważne? Nie.
I chciałbym tak zwolnić, ale nie da rady. Pędzę razem z wszystkimi.
Nie, ja nie jestem wszystkimi, ja nie muszę niczego udowadniać, nikogo przebijać.
Wobec tego chyba wysiadam na jakiś czas.
By patrzeć i uśmiechać się pod nosem, by czuć i udawać nieobecnego...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz