Długi weekend przede mną, niestety w czwartek przede mną także sprawdzian z fizyki i trzy pytania... No cóż, wytrzymam, kilka osób daje mi siłę dzięki której naprawdę warto to robić. Dziś latałem najpierw ze zdjęciami klasowymi po całej szkole a potem z aparatem w poszukiwaniu pięknych ujęć zachodu słońca i księżyca. Jakieś znalazłem,ale i tak najlepsza jest droga w liściach... Cóż, w piątek wyjazd do Marka, w sobotę sadzenie drzew, a codziennie coś jeszcze ważnego, strasznie ważnego dla mnie, czyli pewne magiczne rozmowy z pewną magiczną osobą...
Dzisiaj na pożegnanie rytm z mojej młodości, kiedyś ulubiona piosenka w starym, harczącym radiu, która leciała zawsze w przerwach między wyścigami żużlowymi w radiu... Ach, te wspomnienia...
Dobrej Nocy ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz