środa, 9 października 2013

Dorosłość?

BANG - był początek września, a teraz mamy już październik.
Zatrważająco często tu piszę, serio. Ale generalnie to że, nie piszę w sumie jest dobrym znakiem, że nie mam czasu ani ochoty na żadne egzystencjonalne i zbędne często przemyślenia...
No nic, co u mnie?
Szkolna rutynka, maturalny rok, mało czasu, robota, "nauka", kwestie sercowe, wyjścia, wypady, piłka nożna... Sporo tego, ale daję radę, nawet z uśmiechem na ustach muszę przyznać, choć ostatnimi dniami zmęczenie daje już w kość. Teraz przyjemny weekend, wyjście na bardzo ciekawy mecz w mojej mieścince, no i... przygotowania do osiemnastki...
Ah, jaki ja staruszek jestem. Wszystko człowieka boli, brzuch rośnie, zarost twarz zarasta... No i ten dzień, to przejście do dorosłości, którą osiągnąłem już jednak parę lat temu... Albo kilka miesięcy temu?
A może jeszcze brakuje mi do niej paru lat?
Naprawdę, trudno mi powiedzieć... Poprzestanę więc na tym, że chyba jestem człowiekiem dojrzałym, bo jak na niedoszłego jeszcze dorosłego to wiem sporo, ale doświadczyłem jednak wciąż niewiele... W każdym razie, mam nadzieję, że impreza będzie udana, już wiem, że z moich znajomych w zasadzie chyba nikogo nie zabraknie, choć szkoda mi, że do dwóm osobom nie mogłem przekazać moich zaproszeń, ich obecność byłaby wskazana, no ale cóż, nie zawsze wszystko się udaje, prawda? Całościowo jednak jestem dobrej myśli, mam nadzieję że wszyscy się wybawią.
Ruszam także wraz z jesienią z dwoma nowo - starymi fajnymi rzeczami, otóż po wielu perypetiach drużynowych znów biorę się za grę w halówkę w lokalnej lidze a także "z buta wjeżdżam", czyli znowu swoją małą raperską twórczość - już za dwa tygodnie zniszczę (taką mam nadzieję, przynajmniej ^^ ) Wujaszka na wolnych majkach w klubie - będzie to w zasadzie mój debiut przed jakąkolwiek publiką, także mam trochę obaw, ale w sumie i tak chodzi głównie o dobry klimat i jakieś tam doświadczenie. No a po drugie szykuje się już piękny bicik dla mnie prosto od kumpla, także... Nagramy coś, wierzę! Będzie się działo, póki co nie będę tutaj pisał "Stay tuned!" bo nie wiadomo, czy cokolwiek pójdzie w sieć, ale jeśli pójdzie to przypuszczam, że nie omieszkam się tym pochwalić ;)

No ale poza wszystkim to jestem sobą - i tylko sobą. Powoli zachodzący we mnie proces zmian wewnętrznych, rozpoczęty w zasadzie z początkiem tego roku zaczyna chyba wkraczać w końcową fazę - czuję to w środku, po prostu, po sobie. Nie jest idealnie, ale kiedy nie jest idealnie... To jest normalnie. Taka moja dewiza nowa, o!
Ale generalnie pozytywnie i do przodu, osiemnastka, starość, listopad, święta i po świętach, 2014, ferie i kilka ważnych wydarzeń. Będzie się działo? Będzie, zdecydowanie!

Na koniec, tradycyjnie mój mały kącik muzyczny, czyli jak wyciągnąć z małego monitora laptopa tysiące barw, miejsc, dat i zdarzeń...


Dobrej nocy! ;)